Divinity Wiki
Advertisement
Divinity Dragon Commander Header


Henry – generał pochodzący z rodu Lancefurt[1], przebywający głównie w barze, na statku powietrznym o nazwie „Kruk”, a także postać występująca w Divinity: Dragon Commander.

Osobowość[]

Henry jest bardzo bezpośredni, ponieważ już na początku potrafi otwarcie powiedzieć Smoczemu Dowódcy, że nie darzy go szacunkiem. W tym celu korzysta z obraźliwych przymiotników oraz robi wszystko, by z niego zadrwić. Niemniej, Henry jest w stanie zauważyć czyjąś potęgę i jej nie lekceważyć. Na przykład mimo tego, że nie przepada za Edmundem, to  uważa go za prawdopodobnie najmądrzejszego z nich wszystkich.

Mężczyzna bardzo ceni sobie prostotę, wolę walki oraz odwagę. Ocenia istotę nie po słowach, lecz czynach, bystrości i jej pomysłowości. Na szacunek Henrego trzeba sobie zasłużyć. 

Według Edmunda, mężczyzna chełpi się stopniem generała. Mimo, że posiada wielką siłę i wolę walki, to brak mu rozsądku. Mimo tego, jaszczur nie może zaprzeczyć skuteczności jego metod. Henry od zawsze miał skłonności do impulsywnych działań, ale odkąt otrzymał sztuczne ramię, jego osobowość przeszła przemianę[2]. Jaszczur twierdzi, że w Henrym kryje się więcej, niż widać na pierwszy rzut oka, lecz jest również świadomy tego, że głębia jego psychiki nie przekracza poziomu sadzawki.

Według Scarlett, Henry jest znakomitym kompanem, koneserem prostackich żartów i mocnych trunków. Mężczyzna odznacza się demoniczną walecznością i lepiej mieć go po swojej stronie. Natomiast Catherine uważa, że Henry jest typowym osobnikiem, który uważa się za samca alfa, a w rzeczywistości najlepiej określa go słowo „kundel”. Według niej, generał ma maniery godne prawdziwego orka, lecz gdy trąby obwieszczają początek wojny, staje się świetnym oficerem. Gdyby był mniej bezczelny i częściej zastanawiał się nad swoim zachowaniem, mógłby konkurować z Edmundem.

W pewnym momencie Jaszczur narzeka na Henry'ego, że znowu chodzi pijany i biadoli w związku ze swoją uciętą ręką. Dowodzi to faktu, że generał lubi wprowadzać siebie w stan upojenia alkoholowego i wtedy wyrzuca z siebie swoje smutki.

Historia[]

Przeszłość[]

Henry w odległej przeszłości spotkał na swojej drodze jaszczura, który chodził do szkoły z Edmundem, kiedy ten dopiero co się wykluł[3].  W późniejszym czasie generał stracił rękę kiedy próbował ratować rozpadające się imperium, które wówczas zostało najechane przez przybrarne rodzeństwo Smoczego Dowódcy. Mężczyzna walczył niczym lew u boku własnych żołnierzy, aby cesarz Sigurd I mógł uciec wraz ze swoimi kosztownościami, które zdążył zabrać. Poddani władcy ginęli za niego, a Henry stracił wtedy prawe oko oraz rękę.

Divinity: Dragon Commander[]

Henry jest drugą postacią, która wita Smoczego Dowódcę na statku powietrznym o nazwie „Kruk”. Od początku nie jest pozytywnie nastawiony do głównego protagonisty i nazywa go „niewydarzonym bękartem”, tym samym wykazują wobec niego brak szacunku. Sugeruje również, że królewskie pochodzenie bohatera nie czyni go kimś wartościowym, ponieważ jego ojciec u kresu życia doprowadził imperium do upadku. Następnie generał wyraża swoją dezaprobatę wobec martwego władc, którego nazywa „próżnym głupcem” i „zgnuśniałym tchórzem”. Z tego powodu Henrego wcale nie dziwi fakt, że Cesarz został zamordowany przez trójkę własnych dzieci. Według niego,  Rivellon jest już stracone, ale postanowił przyjąć ofertę Maxosa, by pomóc Smoczemu Dowódcy, ze względu na szacunek wobec potężnego czarodzieja. Niemniej, generał przyznaje, że w głównym protagoniście płynie smocza krew wielu pokoleń i zachęca, by udowodnił swoją odwagę i stanął do walki, a być może w przyszłości zacznie szanować bohatera.

Jeżeli Smoczy Dowódca zauważy, że posiada swoje imię i nie jest to „bękart”, wówczas Henry stwierdza, że istnieje jeszcze wiele tytułów, które do niego pasują, ale żaden nie jest królewski. Dodaje, że zwróci się do niego w odpowiedni sposób, jeżeli sobie na to zasłuży. Zapytany o swoje pochodzenie, Henry początkowo nie ma najmniejszego zamiaru się zwierzać. Oprócz tego, wspomina swojego współpracownika – Edmunda, którego również nie darzy przyjaźnią. Mężczyzna uważa, że wolałby spać z ucieleśnieniem syfilisu, niż mieć go na pokładzie, ale mimo tego, nie może mu odmówić talentu. Nazywa go również „nadętym wężem”.

Po pierwszej potyczce, Henry zmienia nastawienie do Smoczego Dowódcy i tytułuje go „dowódcą”. Mężczyzna jest również odpowiedzialny za przedstawienie nowej pary generałów w sali tronowej. Uważa również, że w tak podniosłej chwili nie byłoby właściwe zwracać się do bohatera w drwiący sposób. Zaznacza jednak, że pewnie jeszcze mu się wymsknie ujmujące okręślenie, choć przyznaje, że nabiera do głównego protagonisty coraz większego szacunku. Henry chwali fakt, że Smoczy Dowódca ma dryg do krwawej, brutalnej walki.

W pewnym momencie, Henry w stanie upojenia alkoholowego zagaduje Smoczego Dowódcę  i opowiada mu historię swojej uciętej ręki i straconego oka, przez co generał był zmuszony wstawić sobie jej technologiczny odpowiednik. W gruncie rzeczy stwierdza, że to już nie jest istotne, ale słodki smak whisky przykrywa gorycz przeszłości. Jeszcze raz wspomina, że Maxos darzy głównego protagonistę szacunkiem. Na szacunek generała, bohater musi się jednak bardziej postarać i udowodnić mu, że nie jest kolejnym rozpieszczonym księciem.

Kiedy Edmund ma za zadanie wyruszyć na rozmowy dyplomatyczne do impów, Henry przyznaje, że nie zazdrości Jaszczurowi. Według niego, nie dość, że znajomy generał musi płaszczyć, to jeszcze przed akurat tego rodzaju rasą. Dodaje, że gdyby chodziło o jakiegokolwiek innego generała, wówczas mężczyzna protestowałby wysłaniu go na misję dyplomatyczną. Natomiast uważa, że Edmund sobie na to zasłużył swoich sposobem bycia i patrzeniem na innych z góry. Nazywa go dodatkowo „zarozumiałym kapcanem”. Henry twierdzi, że być może tego rodzaju lekcja, przypomni Jaszczurowi, że należy twardo stąpać po ziemi, może z wyjątkiem Smoczego Dowódcy.

Kiedy Catherine zwraca się z prośbą do Smoczego Dowódcy, w celu ustanowienia równouprawnienia dotyczącego zarobków, wówczas Henry nazywa ją „jędzą”. Generał nie potrafi zrozumieć, dlaczego kobieta nie może się cieszyć ze swoich zarobków, zwłaszcza, że nie musi sprzątać ani gotować.

Galeria[]


Przypisy

  1. Larian Studios, „Divinity: Dragon Commander”, 2013 rok. Słowa Henry'ego podczas pierwszej rozmowy.
  2. Larian Studios, „Divinity: Dragon Commander”, 2013 rok. Słowa Edmunda.
  3. Larian Studios, „Divinity: Dragon Commander”, 2013 rok. Słowa Henry'ego.
Advertisement